sobota, 8 sierpnia 2009

Jescze ciepłe zdjęcia Marty i Marka

Oto jeszcze ciepłe zdjęcia z gorącego pleneru tej dynamicznej pary. Do pracy zabrałem się jak lokomotywa - powoli i ociężale, w rozleniwiającym upale. To światło było za silne, to rozwiązał się krawat, albo znów ludzie pojawiali się w kadrze na drugim planie. Z czasem jednak plener nabrał tempa i kolejno zmienialiśmy miejsca, park, tory, pole, rzeka, aby ostatecznie zakończyć w mieście nocą po 22.00. Bardzo dziękuję Marcie i Markowi za poświęcony czas, cierpliwość i kanapki którymi częstowali mnie po drodze.












2 komentarze:

  1. Przeciagneles nas ladnie po okolicy i swietnie sie bawilismy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zabrzmi to kolokwialnie, ale cała przyjemność po mojej stronie, zdjęcia wszystko wyjaśnią.

    OdpowiedzUsuń