niedziela, 15 marca 2009

7 sekretów efektywnego ojcostwa

Miałem właśnie okazję uczestniczenia w warsztatach „7 sekretów efektywnego ojcostwa”organizowanych przez inicjatywę tato.net. Zajęcia odbywały się w podwarszawskiej Falenicy w Europejskim Centrum Komunikacji i Kultury należącym do Księży Jezuitów. Celem warsztatów było poznanie warunków bycia dobrym tatą, ale aby tego dokonać należało najpierw rozpoznać jakim teraz jest się ojcem. Jakie wady i przyzwyczajenia przeszkadzają w nawiązaniu właściwych relacji z dziećmi. I tu nasunęła mi się refleksja: Pracując przez ponad dwadzieścia lat, brałem udział w wielu kursach i szkoleniach, doskonalących moje zawodowe umiejętności, a nigdy do tej pory nie pokusiłem się o to aby poszukać wiedzy na temat funkcji jaką sprawuję w domu nad najbliższymi mi osobami. Uświadomiłem sobie, że nigdy dotąd nie pomyślałem z pełną świadomością dokąd prowadzę swoje dzieci. Czy daję im właściwe wzorce.Czy wychowuję je bardziej ja, czy szkoła i rówieśnicy.
W pracy staramy się rozwijać, kształcić, podnosić umiejętności a później często zmieniamy na inną. Rodzina i dzieci są nam dane na „stałe”, a czas utracony nigdy nie wróci. Czy nie warto zatem poświęcić odrobiny tego czasu i zainwestować we własne umiejętności na polu wychowania naszych pociech, aby odebrać później nagrodę bycia ojcem szczęśliwej rodziny?
Uczestnictwo w warsztatach pozwoliło mi na postawienie sobie wielu pytań, które same nigdy nie przyszłyby mi do głowy, a co najważniejsze w ciągu dwudziestu czterech godzin poznałem na nie odpowiedzi.Warsztaty dały mi wiele narzędzi i gotowych recept do natychmiastowego zastosowania w życiu rodzinnym. Jest jeszcze coś o czym muszę napisać. Taki bonus, premia nie wymieniona nawet przez organizatorów, a mianowicie dane mi zostało poznać ciekawych ludzi. Takich samych jak ja, nie zawsze doskonałych ojców ale podobnie myślących i wciąż szukających.
Polecam wszystkim tatusiom.

1 komentarz:

  1. Nie kryję podziwu koledze, który mimo (bądź co bądź sporo w życiu widział, w wielu miejscach był i swoje wie), ciągle dąży do doskonałości). Tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń